wtorek, 20 grudnia 2011
wtorek, 6 grudnia 2011
Pomysł na ekspozycję zasadza się na zamierzeniu
oglądania prac w ustalonej odległości i pozycji
ciała widza. Istotnym elementem staje się użycie
podpór konstrukcyjnych wnętrza jako obiektów
ekspozycji. Metalowe filary, które są zazwyczaj
przedmiotowo obojętne dla osoby odwiedzającej
wystawę, tu stają się wyjściową dla konceptu i
standami dla samych prac. Słup „wysypany” jest
realizacjami autora od samej podstawy do około
trzech metrów wysokości. Ten silnie kondensacyjny
układ rozmieszczenia prac ma przywołac
skojarzenia z pniem drzewa, porowatością samej
kory, z opanowaniem organizmu roślinnego przez
szkodniki bądź z dowolnym stadium rozwoju
groźnej choroby drzew lub chociażby samych liści.
Na wysokości oczu oglądającego, prace skrywają
się pod skórzaną powłoką, dostępne są tylko te,
znajdujace sie w pasie dolnym poniżej wysokości
kolan oraz w paśmie górnym, nie dające się
obejrzeć z pozycji stania na podłodze. Obserwacje
można rozpocząć dopiero z pozycji leżącej z
„nosem tkwiącym w pracy”, bądź z użyciem kilku
stopniowej drabiny, która utrzymuje widza
również w bliskim kontakcie z obiektem, bez
możliwości wykonania kroku w tył w celu
zyskania szerszej perspektywy patrzenia. Samo
wspiecie się na drabinie ma być bezpośrednim
nawiązaniem do praktyk w sadownictwie, jak
choćby pielęgnacji drzew w postaci prześwietlania
korony czy samego aktu zbioru owoców, który w
tej sytuacji rozumiany jest jako poznanie treści
obrazu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

